Portal - Wadowice
polski Poniedziałek - 29 maja 2017      Bądź dobrze poinformowany! Czytaj Wiadomości Powiatowe.
Menu
 
 
 
 
 
Wyszukiwarka
 
 
 
2016-05-14 Pomnik 1000-lecia Wiary i Ojczyzny


Na terenie Ziemi Wadowickiej pół wieku temu uczczono 1000-lecie Chrztu Polski i Powstania Państwa Polskiego. Stało się to za sprawą Mariana Bucały, który wykonał w kamieniu Milenijny Pomnik oraz dwóch mieszkańców Ponikwi-Chobotu, Juliana Mikołajka i Jana Radwana, którzy posadowili pomnik na posesji w Chobocie. Niewiele osób wie, że pomnik stoi tam do dziś!

Był rok 1966. Surowe lata PRL-u i rządów Gomółki. Dla Polaków był to jednak rok szczególny, milenijny, związany z 1000. rocznicą Chrztu Polski i powstania Państwa Polskiego. Milenijne obchody na Jasnej Górze poprzedziła Wielka Nowenna, odprawiana przez dziewięć poprzednich lat z inicjatywy Prymasa Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego.
- Miałem wtedy 29 lat. Byłem dość młodym człowiekiem, tym bardziej patrząc z dzisiejszej perspektywy. Już było po liście biskupów polskich do biskupów niemieckich. Prymasem był kardynał Wyszyński. Polską rządził Gomułka, który wystawił 1000 szkół na 1000-lecie Państwa Polskiego. A ja z takiej wewnętrznej potrzeby duchowej, że ja żyję w tym okresie, że mam okazję w tym okresie być na świecie, chciałem dołączyć do tego jubileuszu, żeby uczcić to wydarzenie. Chciałem zrobić coś, co mówiłoby o moim przeżywaniu tego okresu i o samej jubileuszowej dacie. Zajmowałem się wtedy rzeźbą w drewnie, ale wymyśliłem, żeby zrobić pomnik, albo obelisk z kamienia, żeby to była rzecz trwała - wspomina Marian Bucała, inicjator, pomysłodawca i wykonawca Pomnika Milenijnego, upamiętniającego Jubileusz 1000-lecia Chrztu Polski i Powstania Państwa Polskiego.
Marian Bucała postanowił swój pomysł wcielić w życie. Na parceli, którą wcześniej kupił pod Kozińcem, był kiedyś mały kamieniołom. Tam artysta rzeźbiarz wyszukał odpowiednią skałę, która kształtem odpowiadała mu do projektu obelisku. W skale wykuł płaskorzeźbę według własnego pomysłu, w której zawarł: krzyż, napis: 1000- lecie, Piastowskiego Orła, pod jego szponami napis: 966 - 1966 Wiary Ojczyzny oraz Liść Laurowy.
Tak wykonany obelisk artysta chciał umieścić przy szlaku turystycznym wiodącym na Leskowiec, aby przechodzący turyści mieli możliwość zetknięcia się z tym pomnikiem. Zainteresował tym pomysłem kilka miejscowych osób, aby pomogli mu przewieźć pomnik do lasu na szlak. Jednak dwóch aktywnych mieszkańców przekonało go, aby pomnika nie przewozić do lasu, tylko postawić go w centrum Chobotu, na prywatnej posesji jednego z nich. Była tam już kapliczka z figurką Matki Bożej, usytuowana przy drodze, gdzie spotykali się wierni, więc miejsce wydawało się odpowiednie. Marian Bucała zgodził się na takie rozwiązanie, obaj mieszkańcy: Julian Mikołajek i Jan Radwan wykonali fundament na posesji jednego z nich i wiosną 1966 roku pomnik został tam posadowiony.
- Zaproponowałem, aby zrobić jakieś odsłonięcie tego obelisku na 3 maja, aby zaznaczyć, że od tego momentu ten obelisk tam jest. Jeden z tej dwójki , która mi pomagała, miał dobre kontakty z księżmi i poszedł do księdza Zachera, proboszcza parafii w Wadowicach, z propozycją, aby ks. Zacher zechciał dokonać tego poświęcenia. Po powrocie od księdza przekazał nam, że ks. Zacher aprobuje ten nasz obelisk i to co robimy, ale on nie może przyjść i poświęcić tego pomnika, bo jak tłumaczył, wiązałoby się to z udziałem w nielegalnym zgromadzeniu. Żeby poświęcić pomnik, ks. Zacher musiał mieć zezwolenie. Więc myśmy sami odsłonili ten pomnik i tak to zostało - opowiada Marian Bucała.
- W tamtych latach, to wujek nawet kolegium dostał za to, że ten pomnik powstał, bo nie wolno było wtedy czegoś takiego postawić. Wówczas ludzie się składali, żeby to zapłacić. Marian Bucała, mój ojciec Julian Mikołajek i Jan Radwan zajmowali się tym, żeby ten pomnik tu powstał - wspomina teraz Janusz Mikołajek, który w 2000 roku wykonał nową kapliczkę dla liczącej ze 120 lat figurki Matki Bożej. Corocznie w tym miejscu odbywają się więc dalej tam majówki.
Faktycznie, w niedługim czasie od postawienia pomnika upamiętniającego 1000-lecie chrztu i powstania Polski, zaczęły się problemy. Co prawda, wśród społeczności wiejskiej jak i turystów, przechodzących obok obelisku w kierunku Leskowca, pomnik się przyjął i był dobrze odbierany, czego dowodem były wyrazy uznania kierowanie do twórcy pomnika Mariana Bucały, to zdaniem ówczesnych świadków, znalazł się jeden nauczyciel, któremu ten pomnik przeszkadzał. w połowie lipca 19966 roku nauczyciel przechodząc koło pomnika zaczął się interesować, kto ten pomnik postawił. Nie przyszedł jednak do Mariana Bucały , ale zgłosił to do urzędu w Wadowicach.
- On stanowczo domagał się wyjaśnienia, widocznie mu się to naprawdę nie podobało, nie z racji sztuki, tylko politycznie. I urząd musiał mu odpowiedzieć. Więc urząd posłał tam pracowników z wydziału architektury, którzy zrobili zdjęcia temu pomnikowi, zmierzyli odległość od drogi, sprawdzili, na czyjej posesji znajduje się ten obelisk. Ale sprawa na urzędzie się nie skończyła, ponieważ trafiła do prokuratora z posądzeniem o nielegalne budownictwo - wspomina Marian Bucała, który dostał wezwanie do wstawienia się na komisariacie Milicji w Wadowicach. Jak się później okazało, zainteresowała się nim Służba Bezpieczeństwa. SB wiedziała, że obelisk wykonał Marian Bucała, ale najbardziej interesowało ich, kto zlecił wykonanie tego obelisku i ile to kosztowało. Marian Bucała wyjaśniał, że nikt mu nie zlecał wykonanie tego dzieła, że pomnik wykonał własnej woli, z wewnętrznej potrzeby duchowej. Nikt też nie płacił Marianowu Bucale za wykonanie tego obelisku. Była to całkowicie jego własna inicjatywa i jak wyjaśnił przesłuchującemu go oficerowi SB, była to inicjatywa, z której był zadowolony, że udało mu się to wykonać! Marianowi Bucale zarzucano też nielegalne budownictwo, ale SB nie pozwoliła tego pomnika zniszczyć ani przewieźć go w inne miejsce.
I tak Milenijny Pomnik pozostał na swym miejscu, ale właściciel parceli, na której został postawiony pomnik otrzymał karę pieniężną z Kolegium Orzekającego. Kwotę 700 zł, która była do zapłaty, zebrali mieszkańcy wsi, złożyli się wspólnie i kolegium zapłacili. Natomiast jak podaje przekaz ustny, dokument z wyrokiem Kolegium został włożony do butelki, zakorkowany i zakopany pod ten obelisk.
Podczas przesłuchania oficer służby bezpieczeństwa powiedział Marianowi Bucale, że jakby na tym pomniku było napisane „1000-lecie Państwa Polskiego”, a nie „Wiary i Ojczyzny”, to nikt by nie dostał kary, nie byłaby to samowola budowlana, a jeszcze dostał by nagrodę pieniężną.
Dzisiaj, po pięćdziesięciu latach od tamtych wydarzeń, z trójki bohaterów wzniesienia Milenijnego Pomnika żyje tylko Marian Bucała. Pozostała dwójka: Julian Mikołajek oraz Jan Radwan już nie żyją.
- Szczerze powiem, nie liczyłem, że dożyję rocznicy 1050-lecia Chrztu Polski. Po tych pięćdziesięciu latach nie chciałbym sobie nic przypisywać, ja jestem tylko jedną z tych jubileuszowych cegiełek. Ja swoje zrobiłem, byłbym zadowolony, gdyby o tym pomniku nie zapomniano - mówi Marian Bucała.






....

 
 
AKTUALNOŚCI
  Ewakuacja przedszkola w Wadowicach
  Wielki sukces tancerzy z WCK
  Kajetan Rajski o Niezłomnych
  WOŚP w Wadowicach
  Niemoralne obchody w Andrychowie?
  Targowisko... na wadowickim rynku ?
  Będą musieli opuścić PiS
  Sierpniowe Wiadomości Powiatowe
  Absolutorium w Wadowicach
  Burmistrz nie przyznaje się do winy
  Górecki traci poparcie w Kalwarii
  Pijany wjechał w busa
  W powiecie biorą się za szkoły
  Czerwcowe Wiadomości Powiatowe
  Fundusze dla Doliny Karpia
  Onufralia 2015
  Działo się. Piknik Maspexu
  Inauguracja Wadowickiej Izby Gospodarczej
  WoJOWnicy Kukiza w Wadowicach
  Koniec roku szkolnego w ZDZ
  W kasie gminy widać dno
  Sam smak w Wadowicach
 
BEZPIECZEŃSTWO
  Rozboje w Wadowicach
  Czołowe zderzenie w Kalwarii
 
SAMORZĄDY GMIN
  Program wymiany pieców
 
KULTURA, OŚWIATA
  Odblaskowa Szkoła w Brodach
  Oferta dla gimnazjalistów
 
JUBILEUSZE
  Złote Gody w Lanckoronie
 
Sylwetki, wywiady
  Pomnik 1000-lecia Wiary i Ojczyzny
 
Interaktywna Polska
Webmaster: PROMEDIA